Karpacz - pracownicy naukowi
W Karpaczu spotkałem się ze znajomymi. Byliśmy akurat z narzeczoną na wakacjach, a tu moja Agatka pokazuje mi z daleka znajome z Wydziału. Koleżanka, z którą byłem na roku oraz jej najlepsza kumpelka też musiały odreagować. Zostawiły swoich chłopów i urządziły sobie taki babski weekend w spa. Zgadaliśmy się, że byłoby miło razem gdzieś posiedzieć i tak umówiliśmy się w Gospodzie
Karpacz na późnej obiadokolacji z piwkiem. Kumpelki stwierdziły, że nie mogą być gorsze od ich mężów, którzy pewnikiem żłopią piwsko i oglądają jakieś bezdennie głupie mecze. Pobiesiadowaliśmy przy browarku i umówiliśmy się na wspólne wyjście w góry. Agatka była o Aśkę troszkę zazdrosna, ale widziała że między nami jest naprawdę świetna przyjaźń i tylko przyjaźń więc przestała się dąsać. Myślę, że się nawet polubiły. Aśka na zabój jest zakochana w swoim mężu, a ja w Agatce, to też żadnych powodów do obaw nie może mieć żądna ze stron. Karpacz bardzo się nam spodobał. Dziewczyny po spa nieco wymęczone, ale nie mogły przepuścić wędrówek po okolicach Karpacza. Dobre miejsce nawet na takie krótkie wypady. polecam.
