Sopot - Z rodziną w Sopocie.
Ten znany kurort, stał się na kilka lat główną bazą naszych letnich wyjazdów. Pierwszy raz odwiedziłem Sopot jeszcze jako student, a potem po pewnym czasie jeździłem tam corocznie z rodziną. To nie jest typowe letnisko. Nawet Kołobrzeg i Świnoujście posiadają szczyt sezonu w okresie letnim. W Sopocie jest to prawie niezauważalne. Tam sezon trwa właściwie cały rok, tylko koncerty, pod gołym chciało by się powiedzieć - niebem, odbywają się głównie letnia porą. Co do gołego nieba to w Operze Leśnej scena jest właśnie zadaszona. Przez parę lat spacerowałem z rodziną po sopockim molo i dystans 512 metrów, pokonywałem kilka razy w ciągu dnia.
Sopot miał jakiś swój specyficzny klimat. Niezwykły był deptak Monciak, który trudno było przejść nie kupując czegoś dla zasady. Tak wielkie skupisko sklepów i barków działa na gości w dwojaki sposób. Część nie lubi zatłoczonych miejsc, a inna grupa wręcz przeciwnie. My związaliśmy z Sopotem nasz czas, niezwykłe wspomnienia i kartę kredytową.