Szklarska - prezent w rocznicę ślubu
Na wakacje do Szklarskiej Poręby wysłali nas rodzice. Moi staruszkowie zrujnowali się i zafundowali nam ten wyjazd w piątą rocznicę ślubu. Hotel był oczywiście z najwyższej półki, czterogwiazdkowy, z wieloma atrakcjami. Mnie w hotelu
Szklarska najbardziej odpowiadał kompleks basenów ze zjeżdżalniami, prawdziwy akwapark, a moja żonka wprost przepadała za jaskinią solną. Szklarska Poręba wprost urzeka swoją krasą. Mieszkaliśmy w cudownym miejscu, skąd można było podziwiać panoramę gór, z widokiem na Szrenicę, Łabski Szczyt i Śnieżne Kotły. Widoki te tak naprawdę tylko nas dyscyplinowały i nawet o dłuższym spaniu nie było mowy. Każdy dzień mieliśmy dosłownie zaplanowany do ostatniej minuty. Na samą Szrenicę weszliśmy trzy razy, tylko że za każdym razem od innej strony. Zobaczyliśmy chyba wszystko, co można było zobaczyć i obeszliśmy chyba wszystkie szlaki wokół. Z naszych wypraw pozostała okazała kolekcja zdjęć. Przyjaciele będą jak zwykle podziwiać miejsce, gdzie byliśmy i z pewnością też do Szklarskiej się wybiorą.
