Niechorze - sylwester nad morzem
Do Niechorza przyjechaliśmy już w drugi dzień świąt. Wigilię i pierwszy dzień świąt każde z nas spędzało rodzinnie, w gronie swoich najbliższych. Nasz klub w zasadzie postawił nas przed faktem dokonanym, że zgrupowanie odbędzie się w okresie świąteczno-sylwestrowym i to nad morzem. Aż cud, że wszyscy się zgodzili, bo przecież ludzie mieli poumawiane własne wieczorki sylwestrowe, ale się udało. Każdy z nas zabrał swoją dziewczynę i pojechaliśmy. Wszystko od samego początku było dziwne, najdziwniejsze to, że zgrupowanie będzie nad morzem, a nie jak zawsze w górach. Okazało się, że nasz prezes wszedł w komitywę z właścicielami luksusowego hotelu
Niechorze i po prostu załatwił dla nas w prezencie noworocznym prawdziwy pobyt rehabilitacyjny w tym ośrodku. Do tego mogliśmy tu przyjechać ze swoimi połówkami. W Niechorzu dali nam naprawdę popalić. Przeszliśmy niezłą odnowę biologiczną. to był prawdziwy wstęp do naszego styczniowego zgrupowania w górach. Ale sylwester cudowny i zimowe Niechorze przepiękne. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
